Rudolf trafił do schroniska w Skałowie na początku grudnia 2025 r. Wyniszczonego, odwodnionego psa, w którym nie było radości, ciekawości świata ani nawet cichej nadziei przywiozła z ulicy Straż Miejska. Był skrajnie wyczerpany, obolały i zrezygnowany, nie miał nawet siły stać. Miał dużo odleżyn, oczy były pokryte zaschniętą ropą. Przez dwa tygodnie w schronisku nabrał nieco sił.
Jego stan nadal udało się nieco poprawić, pojawiła się chęć życia. Rudolf trafił pod naszą opiekę 24 grudnia 2025 r. Niestety okazało się, że Rudolf miał dwa nowotwory, na żuchwie bardzo dużego mięsaka z naciekiem na kości i złośliwego guza tarczycy. Nowotwory były nieoperowalne, nie można też było poddać Rudolfa leczeniu onkologicznemu z uwagi na jego stan. Wdrożyliśmy leczenie paliatywne, które przede wszystkim polegało na niwelowaniu bólu.
Rudolf przeżył 3 dobre miesiące, niestety w ostatnim czasie zaczął mięc więcej złych niż dobrych dni, a nowotwór na żuchwie zaczął szybko rosnąć.
18 marca 2026 r. musieliśmy pożegnać Rudolfa.






