test

Comments Box SVG iconsUsed for the like, share, comment, and reaction icons
2 dni temu

#Chuck – wieści z domu tymczasowego

Trochę długo nas tu nie było, bo jest różnie. Jeden dzień napawa optymizmem, a następny niekoniecznie. Generalnie koncentrujemy się na rozpracowywaniu logiki działania chuck’owego systemu trawiennego. Wczoraj byliśmy znowu u dr. Irenki na uroczystym ważeniu i…. GRUBNIEMY, HURRRAAA 😃 Waga odnotowała 21 kg ( wzrost z 18 kg 2 tyg temu) Aż trudno nam w to uwierzyć, choć 2 dni temu luzowaliśmy trochę najmniejsze możliwe goldenie szelki, bo zrobiły się ciasnawe. Duża dynamika karmienia Chudzielca (co 2 h) skutkuje dużą dynamiką qpania, co jest hmmm….wyzwaniem, ale - raz lepiej, raz gorzej - dajemy radę. Dr Irenka z błyskiem w oku ściga się z max nadczynnością tarczycy, wczoraj stwierdziła, że już lepsza byłaby niedoczynność – jest zdrowsza ha ha, więc pstryk, znowu podwajamy dawkę leku, efekt zobaczymy za 2 tyg.
Za to póki jest ciepło i nie pada/mało pada, chodzimy na dzielne, dość długie spacery i nawet kilka razy weszliśmy głębiej do Wisły. Bardzo lubimy spotkać inne psy, od razu robimy z siebie atrakcyjnego samca, który nie daje sobie w kaszę dmuchać i nawet istotnie głośno udziela się w psich dyskusjach.
Mając BARDZO słaby wzrok, nocą śpimy przy zapalonej lampce, która pozwala mniej się obijać o różne sprzęty przy poszukiwaniu coraz to nowszego miejsca na spanie, które koniecznie ma być twardą podłogą a nie np. materacem ortopedycznym oszczędzającym wystające żebra, lub miękkim drybedem, na którym zmieści się w pełni rozciągnięty nawet największy golden świata – no nie, my starannie szukamy gołych plam na podłodze, bo te są nam naj….milejsze, ….wygodniejsze, ….ulubione i już.
Trzymajcie kciuki za Grubasa, żeby za 2 tyg znowu nam przybyło kilogramów, a nie jak niedawno, znowu nagle spadło...
... Zobacz więcejUkryj

#Chuck – wieści z domu tymczasowego

Trochę długo nas tu nie było, bo jest różnie. Jeden dzień napawa optymizmem, a następny niekoniecznie. Generalnie koncentrujemy się na rozpracowywaniu logiki działania chuck’owego systemu trawiennego. Wczoraj byliśmy znowu u dr. Irenki na uroczystym ważeniu i…. GRUBNIEMY, HURRRAAA 😃 Waga odnotowała 21 kg ( wzrost z 18 kg 2 tyg temu) Aż trudno nam w to uwierzyć, choć 2 dni temu luzowaliśmy trochę najmniejsze możliwe goldenie szelki, bo zrobiły się ciasnawe. Duża dynamika karmienia Chudzielca (co 2 h) skutkuje dużą dynamiką qpania, co jest hmmm….wyzwaniem, ale - raz lepiej, raz gorzej - dajemy radę. Dr Irenka z błyskiem w oku ściga się z max nadczynnością tarczycy, wczoraj stwierdziła, że już lepsza byłaby niedoczynność – jest zdrowsza ha ha, więc pstryk, znowu podwajamy dawkę leku, efekt zobaczymy za 2 tyg. 
Za to póki jest ciepło i nie pada/mało pada, chodzimy na dzielne, dość długie spacery i nawet kilka razy weszliśmy głębiej do Wisły. Bardzo lubimy spotkać inne psy, od razu robimy z siebie atrakcyjnego samca, który nie daje sobie w kaszę dmuchać i nawet istotnie głośno udziela się w psich dyskusjach. 
Mając BARDZO słaby wzrok, nocą śpimy przy zapalonej lampce, która pozwala mniej się obijać o różne sprzęty przy poszukiwaniu coraz to nowszego miejsca na spanie, które koniecznie ma być twardą podłogą a nie np. materacem ortopedycznym oszczędzającym wystające żebra, lub miękkim drybedem, na którym zmieści się w pełni rozciągnięty nawet największy golden świata – no nie, my starannie szukamy gołych plam na podłodze, bo te są nam naj….milejsze, ….wygodniejsze, ….ulubione i już.
Trzymajcie kciuki za Grubasa, żeby za 2 tyg znowu nam przybyło kilogramów, a nie jak niedawno, znowu nagle spadło...

Dodaj Komentarz

Chuck, brawo za te dodatkowe kg.👏 Ela Weyna, podziwiam i trzymam mocno kciuki by było jak najwięcej tych dobrych dni.

Trzymaj się Piesku i walcz z całych sił o swoje zdrowie. Mocno trzymam kciuki za Ciebie ❤

Chuck, z doświadczenia wiem, że najlepiej się przybiera na wadze na gotowanej w domu potrawce z piersi z indyka z marchewką, batatami i ryżem. Mnie 4 kg na+ zajęło tylko dwa tygodnie Tfuj psijaciel Fredzio

Jak na moje oko radzicie sobie świetnie 😘 Gratulacje

Brawo dla Chucka i dla Ciebie

Czakusiu lofciamy mocno. Trzymaj się dzielnie i raduj nasze serca dobrymi wiadomościami ❤❤❤

View more comments

2 dni temu

Astra do adopcji. Wieści z domu tymczasowego
Każda pogoda jest dobra na spacer i zabawę. A potem slodko sobie śpię i wyglądam jak szczeniaczek ❤
... Zobacz więcejUkryj

Astra do adopcji. Wieści z domu tymczasowego 
Każda pogoda jest dobra na spacer i zabawę.  A potem slodko sobie śpię i wyglądam jak szczeniaczek ❤

Dodaj Komentarz

Astrusia😍😍😍

Ależ ona jest śliczna 😍

Cudna 😍

W jakim jest wieku ?

1 dzień temu

#SoniaDruga w przygotowaniu do adopcji, wieści z domu tymczasowego.
Dawno nas tutaj nie było – zajęte byłyśmy kolejnymi badaniami a w ostatni weekend zrobiłyśmy sobie domowe spa 😊
Zacznę od tego co przyjemne – korzystając z cudownej pogody i ostatniego letniego ciepła postanowiłyśmy się wykąpać. W ramach spa na pierwszy ogień poszło czyszczenie uszu – robiłyśmy to już kilka razy i Sońka to uwielbia 😊. A potem duża wanna, piana i …. Wszyscy uczestnicy kąpieli -byli mokrzy „od stóp do głów”. Na szczęście plan został wykonany -pies został umyty, wysuszony, wyczesany .... i tarzanie sie w trawie.
Jak zawsze stałym elementem naszego tygodnia są wizyty u weterynarza i dalsze badania. Generalnie Sońka czuje się całkiem nieźle, ale w USG mamy zły obraz nerek i nadnerczy – musimy zdiagnozować jaka jest tego przyczyna. Cały czas się badamy - przeszliśmy już testy na chorobę Addisona i chorobę Cushinga - obie zostały wykluczone. Doktor Irenka zastanawia się co dalej … Nadal kontynuujemy walkę z anemią ale idzie nam to dość opornie – po preparatach Sonia ma biegunkę i kombinujemy jak cokolwiek przemycić. Wisienką na torcie jest fakt że Złotko ma dobry apetyt – bardzo smakują jej dania przyrządzane specjalnie dla niej 💗💕.
Cudowny zastrzyk Librela zrobił swoją robotę - po nim samopoczucie złotka jest rewelacyjne 😊. Ale nie zaniedbujemy starych kości i stawów – 11 października mamy wizytę u ortopedy.
We wtorek kontrolna wizyta u doktor Irenki 💗💕 i zabieramy się za usuwanie guzków (kaszaki i tłuszczaki), których Sonia ma mnóstwo… Guzki rosną i konieczne jest ich usuwanie. Większość z nich kwalifikuje się do wycięcia w znieczuleniu ogólnym a niestety stan zdrowia Sońki na to nie pozwala. Będziemy usuwać to co można zrobić w znieczuleniu miejscowym – trzymajcie za nas kciuki – zaczynamy w najbliższy wtorek.
... Zobacz więcejUkryj

#SoniaDruga w przygotowaniu do adopcji, wieści z domu tymczasowego.
Dawno nas tutaj nie było – zajęte byłyśmy kolejnymi badaniami a w ostatni weekend zrobiłyśmy sobie domowe spa 😊 
Zacznę od tego co przyjemne – korzystając z cudownej pogody i ostatniego letniego ciepła postanowiłyśmy się wykąpać. W ramach spa na pierwszy ogień poszło czyszczenie uszu – robiłyśmy to już kilka razy i Sońka to uwielbia 😊. A potem duża wanna, piana i …. Wszyscy uczestnicy kąpieli -byli mokrzy „od stóp do głów”. Na szczęście plan został wykonany -pies został umyty, wysuszony, wyczesany .... i tarzanie sie w trawie.
Jak zawsze stałym elementem naszego tygodnia są wizyty u weterynarza i dalsze badania. Generalnie  Sońka czuje się całkiem nieźle, ale w USG mamy zły obraz nerek i nadnerczy – musimy zdiagnozować jaka jest tego przyczyna. Cały czas się badamy - przeszliśmy już testy na chorobę Addisona i  chorobę  Cushinga  - obie zostały wykluczone. Doktor Irenka zastanawia się co dalej … Nadal kontynuujemy  walkę z anemią ale idzie nam to dość opornie – po preparatach Sonia  ma biegunkę i kombinujemy jak cokolwiek przemycić. Wisienką na torcie jest fakt że Złotko ma dobry apetyt – bardzo smakują jej dania przyrządzane specjalnie dla niej 💗💕.
Cudowny zastrzyk  Librela zrobił swoją robotę - po nim samopoczucie złotka jest rewelacyjne 😊.  Ale nie zaniedbujemy starych kości i stawów – 11 października mamy wizytę u ortopedy.
We wtorek kontrolna wizyta u doktor Irenki 💗💕 i zabieramy się za usuwanie guzków (kaszaki i tłuszczaki),  których Sonia ma mnóstwo… Guzki rosną i konieczne jest ich usuwanie. Większość z nich kwalifikuje się do wycięcia w znieczuleniu ogólnym a niestety stan zdrowia Sońki na to nie pozwala. Będziemy usuwać to co można zrobić w znieczuleniu miejscowym – trzymajcie za nas kciuki – zaczynamy w najbliższy wtorek.

Dodaj Komentarz

Trzymamy kciuki 👍🏻 Będzie dobrze ! Tyle już dziewczynka przeszła, teraz musi w końcu się odbić 🥰

Jestescie dla nie cudowni, Sonia nie mogla trafic do bardziej kochajacych dwunogow🏆

Trzymamy kciuki. A dr Irenka to ma ostanio najazd fundacyjnych futrzakow 😁

2 tygodnie temu

#Rioczekanaadopcję
Wieści z domu tymczasowego
Ryjek ostatnio częściej odwiedza gabinety weterynaryjne 😐 Najpierw naderwany pazur, którego trzeba było usunąć nie czekając aż ulubiona doktor wróci z urlopu. Było to dla Ryjka traumatyczne przeżycie. Bronił się zaciekle i próbował gryźć.
Później Ryjcio zrobił się jakiś taki niewyraźny i doktor Kasia poleciła gruntowniejsze przebadanie delikwenta. Przy pobieraniu krwi okazało się jak bardzo Ryjek cofnął się w akceptowaniu czynności wykonywanych przy nim. Poprzednie badanie krwi wymagało jedynie drobnego przekupstwa smakami, a teraz trudno było cokolwiek zrobić, bo usiłował bronić się zębami nawet w premedykacji ("głupi Jaś").
Wyniki badań nie wyszły najgorsze, ale do ponownego sprawdzenia za pewien czas są parametry nerkowe i tarczycowe. Ryszard dostał też zalecenie sprawdzenia układu moczowego na dokładniejszym USG.
Po tym co ostatnio wyprawiał w gabinetach weterynaryjnych nie byłam przekonana, czy ta sztuka uda się bez usypiania, ale jednak się udało. Na stojąco, bez podgalania i bez kagańca, bo pojawienie się pomocy weterynaryjnej z kagańcem w ręce wzbudzało agresję 😔 Ale jak "groźna pani" zniknęła z gabinetu Ryjek wsadził nos w tubkę z pasztetem i badanie odbywało się bez przeszkód, aż do czasu, kiedy z sasiedniego gabinetu zaczęły dobiegać dziwne, wysokie dźwięki... Trzeba było zakończyć oglądanie Ryjowego wnętrza, ale na szczęście nerki i pęcherz ma śliczne 😊
Przy okazji tego badania okazało się też, że Ryjek potrafi już przejść kawałeczek w dzień, wzdłuż ulicy bez wielkiego strachu i zdenerwowania. To może nie było jakieś bardzo ruchliwe i tłoczne miejsce, ale zawsze to sukces 😁
Później chłopak przez kilka godzin odsypiał męczące wydarzenia
... Zobacz więcejUkryj

#Rioczekanaadopcję
Wieści z domu tymczasowego
Ryjek ostatnio częściej odwiedza gabinety weterynaryjne 😐 Najpierw naderwany pazur, którego trzeba było usunąć nie czekając aż ulubiona doktor wróci z urlopu. Było to dla Ryjka traumatyczne przeżycie. Bronił się zaciekle i próbował gryźć.
 Później Ryjcio zrobił się jakiś taki niewyraźny i doktor Kasia poleciła gruntowniejsze przebadanie delikwenta. Przy pobieraniu krwi okazało się jak bardzo Ryjek cofnął się w akceptowaniu czynności wykonywanych przy nim. Poprzednie badanie krwi wymagało jedynie drobnego przekupstwa smakami, a teraz trudno było cokolwiek zrobić, bo usiłował bronić się zębami nawet w premedykacji (głupi Jaś).
Wyniki badań nie wyszły najgorsze, ale do ponownego sprawdzenia za pewien czas są parametry nerkowe i tarczycowe. Ryszard dostał też zalecenie sprawdzenia układu moczowego na dokładniejszym USG.
Po tym co ostatnio wyprawiał w gabinetach weterynaryjnych nie byłam przekonana, czy ta sztuka uda się bez usypiania, ale jednak się udało. Na stojąco, bez podgalania i bez kagańca, bo pojawienie się pomocy weterynaryjnej z kagańcem w ręce wzbudzało agresję 😔 Ale jak groźna pani zniknęła z gabinetu Ryjek wsadził nos w tubkę z pasztetem i badanie odbywało się bez przeszkód, aż do czasu, kiedy z sasiedniego gabinetu zaczęły dobiegać dziwne, wysokie dźwięki... Trzeba było zakończyć oglądanie Ryjowego wnętrza, ale na szczęście nerki i pęcherz ma śliczne 😊
Przy okazji tego badania okazało się też, że Ryjek potrafi już przejść kawałeczek w dzień, wzdłuż ulicy bez wielkiego strachu i zdenerwowania. To może nie było jakieś bardzo ruchliwe i tłoczne miejsce, ale zawsze to sukces 😁
Później chłopak przez kilka godzin odsypiał męczące wydarzenia

Dodaj Komentarz

Zuch chłopak🥰

Ryjeczku jesteś bardzo dzielny😍zdrówka Chłopaku✊❤😘😘😘

Kochany Ryjku ❤️ Drapię za uszkiem 😊

Ja wciąż z zapartym tchem czekam na wiadomości o tym przystojniaku, bo muszę przyznać, że się w nim podkochuję i po cichu liczę, że kiedyś do nas trafi… Jaki jest jego stosunek do kotów?

Pokaż starsze wpisy