W lutym 2024 r. pod naszą opiekę trafiły trzy goldenki odebrane z pseudohodowli. Suczki służyły tam za maszynki do produkcji tanich szczeniąt. Ruby była jedną z nich.
Sunia trafiła do nas zaniedbana, utuczona i nieco zestresowana. Rozpoczęliśmy diagnostykę, odchudzanie oraz pokazywanie, że życie w domu, z człowiekiem może być miłe i fajne. Pilnego usunięcia wymagała zmiana na powiece oraz guzek na gruczole mlecznym – obie zmiany okazały się łagodne.
Ruby bardzo dobrze funkcjonowała w towarzystwie psich rezydentów. Człowiek za to musiał na jej zaufanie zapracować. Z jednej strony sunia lubiła towarzystwo człowieka i o nie zabiegała, ale wolała, aby to odbywało się to na jej zasadach. Kiedy czuła się niekomfortowo, bardzo czytelnie to pokazywała ostrzegawczo warcząc lub delikatnie chwytając zębami. Opiekunka nazywała ją czule “burczymuchą” 🙂 Na stres u lekarza podczas badania reagowała na początku bardzo nerwowo. Z każdą wizytą było coraz lepiej. Rubisia uwielbiała spacery do lasu, przepadała też za jazdą samochodem.
W kwietniu 2024 r. Ruby zamieszkała w swoim nowym domu w Gdańsku.
W styczniu 2026 r. Ruby odeszła za Tęczowy Most.








